Kompozytorzy telewizyjni i filmowi twierdzą, że Netflix i inne usługi przesyłania strumieniowego nalegają na wykupienie ich praw do muzyki

Kompozytorzy telewizyjni i filmowi głośno wypowiadają się na temat uciążliwych żądań dotyczących praw muzycznych stawianych przez Netflix i inne usługi przesyłania strumieniowego. Według ostatnich doniesień serwisy streamingowe nalegają na wykupywanie praw muzycznych kompozytorów w celu wykorzystania ich utworów. To skłoniło kompozytorów do argumentowania, że ​​ta praktyka jest niesprawiedliwa i szkodliwa dla przemysłu muzycznego.

Kompozytorzy od dawna pracują nad tradycyjnym systemem tantiem, w ramach którego otrzymują część zysków z ich muzyki. Jednak usługi przesyłania strumieniowego wymagają obecnie od kompozytorów podpisania umów, które przyznają usłudze przesyłania strumieniowego wykup praw do muzyki. Oznacza to, że serwis streamingowy byłby właścicielem praw do utworu kompozytora, a kompozytor nie mógłby zarabiać żadnych dodatkowych tantiem.

Kompozytorzy przekonują, że taka praktyka jest niesprawiedliwa, ponieważ odbiera im możliwość zarabiania na życie z pracy. Ponadto argumentują, że wywiera to rosnącą presję na kompozytorów, by akceptowali niekorzystne kontrakty w celu włączenia ich muzyki do serwisów streamingowych.

„Znam kompozytorów, którzy stracili całe swoje poprzednie katalogi, ponieważ usługi przesyłania strumieniowego odmawiają płacenia za cokolwiek poza wykupieniem praw do muzyki. Nie tylko to, ale jest to około 2 dolary rocznie za muzykę na zawsze. Dlatego ludzie są tak urażeni”. -@PolarisCelestial

Związek muzyków, Amerykańska Federacja Muzyków, opowiedział się po stronie kompozytorów, mówiąc, że serwisy streamingowe nie powinny mieć możliwości wykupywania praw muzycznych kompozytorów. Wezwali serwisy streamingowe do negocjowania bardziej sprawiedliwych umów z kompozytorami, które są lepiej dostosowane do tradycyjnej struktury tantiem.

Debata na temat usług przesyłania strumieniowego i praw do muzyki prawdopodobnie będzie nadal szaleć w nadchodzących latach. Dopiero okaże się, jak serwisy streamingowe, związki kompozytorów i muzyków dojdą do porozumienia w tej sprawie.

  Netflix jest znany ze swojej radykalnej przejrzystości.

Pod koniec października blisko 90 kompozytorów i autorów piosenek z całego świata przybyło do Budapesztu, aby przedyskutować kontrowersyjną kwestię: wysiłki serwisów streamingowych mające na celu zmianę sposobu wynagradzania kompozytorów za ich pracę.

Główną gwiazdą dwudniowego Zgromadzenia Ogólnego Międzynarodowej Rady Twórców Muzyki (CIAM) była czołowa prawniczka muzyczna Netflix, Carolyn Javier, która starała się rozwiać obawy kompozytorów dotyczące umów licencyjnych, zwanych wykupami, w ramach których usługa przesyłania strumieniowego płaci im jednorazową opłatę za wszystkie lub większość praw do ich pracy, uniemożliwiając im otrzymywanie jakichkolwiek opłat licencyjnych za backend w przyszłości. Od dawna standardem jest wypłacanie kompozytorom tantiem za ich kompozycje za każdym razem, gdy są one wykonywane publicznie: na scenie, w barze, w sieciowej telewizji lub serialu kablowym, a teraz w strumieniu treści audiowizualnych na całym świecie.

Źródła, które uczestniczyły w spotkaniach za zamkniętymi drzwiami, które Javier prowadził z kompozytorami i autorami piosenek, twierdzą, że adwokat starał się uspokoić obecnych na sali, że Netflix nie wymaga wykupów, nawet jeśli niezależni producenci współpracujący z transmisją strumieniową poprosili o takie warunki.

Analityk medialny BMO Capital Markets, Daniel Salmon, szacuje, że w 2019 roku Netflix może wydać nawet 15,1 miliarda dolarów na licencjonowanie i tworzenie oryginalnych treści – w porównaniu z 12 miliardami dolarów w 2018 roku – dla 158 milionów abonentów na całym świecie. Gigant rozrywki zamknął tak niezawodnych twórców hitów — producentów, showrunnerów i filmowców — jak Shonda Rhimes ( Chirurdzy , Skandal ), Ryan Murphy ( amerykański Przerażenie Fabuła , Poza ), Martin Scorsese ( The Irlandczyk ) I Gra o tron twórcy David Benioff i D.B. Weiss z wieloletnimi umowami o wartości podobno aż 300 milionów dolarów. Netflix w coraz większym stopniu zwiększa również lokalną produkcję za granicą, aby pozyskać klientów nieanglojęzycznych, ponieważ baza abonentów firmy rośnie szybciej poza Stanami Zjednoczonymi: Siedem milionów z 7,6 miliona abonentów, których Netflix ma dodać w czwartym kwartale 2019 r., będzie pochodzić spoza USA. NAS.

Usługa przesyłania strumieniowego nie jest jednak tak hojna, jeśli chodzi o autorów piosenek i kompozytorów, którzy oceniają jej programy. Według ponad trzech tuzinów kompozytorów, agentów i prawników, z którymi przeprowadzono wywiady na potrzeby tej historii, Netflix i inni hollywoodzcy gracze szukają wykupów poprzez kontrakty, które wymagają od kompozytorów zrzeczenia się wszystkich lub większości praw do ich utworu oraz wszelkich przyszłych tantiem za jego wykorzystanie w zamian za Płatność jednorazowa.

Netflix nie jest sam i nie jest pierwszym w staraniach o wykupienie od kompozytorów. Ale biorąc pod uwagę siłę i wpływy firmy w branży rozrywkowej, praktyka ta zachęciła kompozytorów z Ameryki Północnej do odrzucenia. Na początku tego roku jedna grupa, kierowana przez wielokrotnie nagradzanych kompozytorów, w tym Cartera Burwella ( Ballada o Busterze Scruggsie ; Trzy billboardy za Ebbing, Missouri ), Johna Powella ( Solo: Gwiezdne wojny – historie , Tożsamość Bourne'a ) i Miriam Cutler ( Duchy Abu Ghraib ; Kochana Gildo ) zapoczątkowali internetową inicjatywę Your Music, Your Future, aby edukować swoich rówieśników o ich prawach do ich muzyki. Do tej pory przyciągnęła ponad 3700 sygnatariuszy.

Chociaż większość źródeł, z którymi rozmawiano na potrzeby tej historii przez kilka miesięcy, prosiła o zachowanie anonimowości, aby uniknąć publicznej bitwy z Netflix i z obawy przed utratą pracy, kilku wybitnych kompozytorów, których nie dotyczyły umowy wykupu, stanowczo sprzeciwiało się tej praktyce, nazywając ją zagrożeniem dla źródeł utrzymania kompozytorów i praw własności intelektualnej.

'To nie jest do zaakceptowania. Nikt nie powinien musieć akceptować” wykupu, mówi Burwell, którego ostatnie wyniki obejmowały jeden dla Joela i Ethana Coenów w wydaniu Netflix w 2018 roku, Ballada o Busterze Scruggsie . Dodaje, że gdyby Netflix lub jakakolwiek inna usługa przesyłania strumieniowego „przyszła do moich agentów z taką umową, nie trwałaby długo”.

Netflix nie używa terminu „wykupy” do opisania umów, w których kupuje prawa muzyka do utworu za zryczałtowaną opłatą. Zamiast tego firma używa terminu „licencje bezpośrednie” w odniesieniu do umów, w których usługa przesyłania strumieniowego i powiązane studia produkcyjne bezpośrednio negocjują z kompozytorami, omijając organizacje zajmujące się prawami wykonawczymi, które negocjują opłaty i pobierają bieżące tantiemy w imieniu kompozytorów.

Mimo to mówi, że te umowy nie są obowiązkowe. „To nieprawda”, mówi rzecznik Netflix Jonathan Bing, że kompozytorzy pracujący nad produkcją Netflix „ich jedynym wyborem jest podpisanie bezpośredniej licencji”.

„Jesteśmy zobowiązani do sprawiedliwego płacenia naszym kreatywnym partnerom, niezależnie od tego, jak rozwija się branża” — mówi.

Źródła z branży muzycznej twierdzą jednak, że Netflix i jego producenci celują głównie w młodych kompozytorów lub tych, którzy nie są tak poszukiwani jak, powiedzmy, Burwell czy Cutler – i nie mogą sobie pozwolić na przekazanie pracy lub narzekanie na warunki ze strachu bycia na czarnej liście. Jeden z nagradzanych kompozytorów mówi, że zgodził się na wykup, ponieważ była to jego jedyna opcja, jeśli chciał napisać muzykę do filmu dokumentalnego Netflix.

Kompozytorzy i prawnicy wskazują również na tak zwany podręcznik, który został wydany producentom, zatytułowany „Wymogi dotyczące dostarczania Netflix”. Dokument określa specyfikacje produkcji, w tym umowę kompozytorską. Dokument, uzyskany przez billboardy i recenzowana przez prawników muzycznych, instruuje producentów, że musi zapewnić kompozytorom umowę „pracy do wynajęcia”. Wśród szczegółów umowa zezwala Netflix na korzystanie z kompozycji, tekstów, występów i nagrań „bez ograniczeń” i „w całym wszechświecie na zawsze”. Netflix twierdzi, że te wymagania mogą być negocjowane przez producentów i nie są ostateczne.

Kompozytorzy z innych krajów, zwłaszcza z Europy kontynentalnej i Wielkiej Brytanii, mają silniejszą ochronę praw autorskich niż w USA i innych częściach świata, ale źródła podają, że te prawa również są obecnie testowane. Dyrektorzy muzyczni firmy Netflix spotykają się z organizacjami branży muzycznej na całym kontynencie i w Wielkiej Brytanii, aby omówić różnice w umowach i modelach wynagrodzeń.

We Francji producenci wykonawczy pracujący dla Netflix nie mają prawnego prawa do negocjowania wykupów bezpośrednio z kompozytorami, ale to nie powstrzymuje ich przed podejmowaniem takich prób, mówi Cecile Rap-Veber, dyrektor ds. -profit francuska grupa zajmująca się prawami autorskimi Stowarzyszenie Autorów, Kompozytorów i Wydawców Muzycznych, czyli SACEM. Rap-Veber mówi, że członkowie SACEM odrzucili to, co nazywa amerykańską umową, kiedy zwracają się do nich lokalni producenci współpracujący z Netflix.

SACEM, który powstał jako kolektyw autorów i kompozytorów muzycznych w 1851 r., zbiera również opłaty dla amerykańskich kompozytorów, gdy ich utwory pojawiają się we francuskiej telewizji, kinach lub na platformach streamingowych. SACEM przekazuje następnie tantiemy amerykańskim organizacjom zajmującym się prawami wykonawczymi, takim jak ASCAP i BMI, które z kolei płacą swoim członkom.

Rap-Veber obawia się, że Netflix może próbować popchnąć model biznesowy wykupów amerykańskich na całym świecie.

„Chcę uzyskać godziwe wynagrodzenie dla moich posiadaczy praw”, mówi Rap-Veber. „Liczba subskrybentów, streamów i przychody Netflixa na świecie dramatycznie wzrosły dzięki pracy naszych twórców. Wtedy też powinni skorzystać z tego sukcesu, co na razie ma miejsce we Francji”.

W Europie zwolennicy przemysłu muzycznego i kompozytorzy wskazują na wcześniejszy w tym roku fragment unijnej dyrektywy o prawach autorskich, która ma zapewnić ochronę kompozytorom, ponieważ zostanie przyjęta w ciągu najbliższych dwóch lat. Już teraz pojawia się wiele pytań dotyczących tego, w jaki sposób zostanie wdrożony i egzekwowany. Jedna ważna zasada wymaga, aby usługi przesyłania strumieniowego zgłaszały dane przesyłane strumieniowo, aby umożliwić artystom uzyskanie godziwej rekompensaty, jeśli program odniesie sukces. W przeciwieństwie do dużych studiów filmowych oraz tradycyjnych sieci telewizyjnych i kanałów kablowych mierzonych przez firmę Nielsen, Netflix nie przekazuje artystom danych przesyłanych strumieniowo.

Jedna z globalnych organizacji zajmujących się prawami artystów, Międzynarodowa Konfederacja Stowarzyszeń Autorów i Kompozytorów (CISAC), bada prawne konsekwencje umów wykupu i nazywa je „wyzyskiem”. Prezes CISAC, francuski kompozytor Jean-Michel Jarre, napisał na początku tego roku: „W tej walce stajemy w obliczu gigantycznych przeciwników — Goliatów świata technologii”.

Dyrektor generalny CISAC, Gadi Oron, mówi, że nie jest jasne, czy amerykańskie usługi VOD mogą narzucać amerykańskie praktyki rynkowe i umowy twórcom spoza USA, które „zmuszają kompozytora do poddania się i zrzeczenia się wszelkich praw we wszystkich krajach. „Organizacja bada, czy te umowy są sprzeczne z ramami prawnymi poza Stanami Zjednoczonymi” – mówi Oron. Przepisy europejskie i brytyjskie utrudniają, jeśli nie są potencjalnie nielegalne, Netflixowi narzucanie kompozytorom wykupów.

Brytyjski kompozytor Dru Masters mówi, że otrzymał standardową umowę Netflix zawierającą klauzulę wykupu. Umowa zawierała jednak również klauzulę zwalniającą brytyjskich kompozytorów, którzy mają umowy z krajową organizacją Performing Rights Society for Music, która negocjuje w imieniu kompozytorów i autorów piosenek i pobiera od nich opłaty licencyjne, mówi Masters.

Wraz z pojawieniem się strumieniowego przesyłania wideo aktorzy, pisarze, a nawet kompozytorzy, którzy wykonują swoje partytury, również zajęli się nowymi postanowieniami umów określającymi, w jaki sposób otrzymają wynagrodzenie za swoją pracę, ale są reprezentowani przez gildie i związki zawodowe, które działają w ich imieniu. Kompozytorzy byli zrzeszeni w związkach zawodowych od lat 60. do 1971 r., ale próby zorganizowania się od tego czasu nie powiodły się.

Kompozytorzy twierdzą, że gdyby wykupy stały się standardem w branży, znacznie wpłynęłoby to na ich potencjał zarobkowy. Wynagrodzenie kompozytorów jest zwykle podzielone na co najmniej dwa składniki: początkowa opłata z góry za czas poświęcony na napisanie partytury lub piosenki przewodniej; oraz koszt produkcji muzyki. (Na przykład: wynajęcie studia nagraniowego i zatrudnienie muzyków do wykonania partytury). Średnia opłata za godzinny program w sieci może sięgać nawet 277 500 USD w pierwszym sezonie, zgodnie z najnowszym wydaniem Muzyka, pieniądze i sukces , autorstwa prawników muzycznych Todda i Jeffa Brabeców. Kompozytor może zarobić nawet 330 000 $ w drugim sezonie udanego programu, mówi Todd Brabec, były dyrektor ASCAP. Szacuje, że kompozytorzy mogą zarobić ponad 500 000 dolarów w ciągu trzech lat na tantiemach za publiczne występy, gdy program ma drugą emisję w sieci, a następnie jest emitowany w telewizji kablowej i usługach przesyłania strumieniowego.

Ale, dodaje Brabec, opłata wstępna nie jest dużo pieniędzy. „Jeśli kompozytor wychodzi na zero lub zarabia trochę pieniędzy, ma szczęście” — mówi. „Koszty produkcji pochłaniają całą kwotę”.

Kompozytorzy zarabiają większość swoich pieniędzy na tantiemach płaconych za wielokrotne oglądanie lub odtwarzanie ich muzyki. Główne firmy produkcyjne zazwyczaj posiadają prawa autorskie do oryginalnej ścieżki dźwiękowej do filmu lub serialu telewizyjnego w ramach umowy „praca na wynajem”, ale kompozytorzy zachowują interes finansowy w prawach autorskich i mają udział w honorariach, zwanych także opłatami za publiczne wykonanie.

Nagrodzony Emmy kompozytor Jeff Beal, który napisał muzykę do wielu programów sieciowych i kablowych, a także do pierwszego oryginalnego serialu Netflix, Domek z kart (program, który został wyprodukowany przez MRC Studios, oddział billboardy spółką macierzystą), mówi: „W dowolnym roku kwota [tantiem] jest równa lub przewyższa kwotę, którą otrzymujesz z góry. Taka jest wartość nadgodzin związanych z prawami autorskimi”. Zaznacza, że ​​opłaty licencyjne za streaming są znacznie niższe niż za programy sieciowe. (Beal mimo to chwali Netflix za podejmowanie ryzyka. „Oni naprawdę wierzą w artystów” — mówi.)

Źródła branżowe podają, że opłaty licencyjne wahają się od 300 USD za minutę za 15-minutowy wynik w programie sieciowym do zaledwie sześciu centów za minutę w przypadku programów przesyłanych strumieniowo w serwisie Netflix.

Kompozytor Joel Beckerman, którego partytury m.in Nocne wiadomości NBC Z Lesterem Holtem oraz serial Travel Channel nieżyjącego już Anthony'ego Bourdaina Brak rezerwacji , mówi, że zarobił „ogromną większość” swoich dochodów z tantiem za kilka hitów. „Jeśli nie zdobędziesz backendu swoich hitów, nie możesz zarobić na życie”, mówi Beckerman, który jest jednym z kompozytorów prowadzących inicjatywę edukacyjną Your Music, Your Future. „W ten sposób [kompozytorzy] kładą jedzenie na stole”.

Netflix nie jest pierwszą firmą rozrywkową, która dokonuje wykupów z kompozytorami: CBS podjęła nieudaną próbę w latach 80. Discovery Channel stara się bezpośrednio licencjonować muzykę od kompozytorów poprzez wykupy, ponieważ przepisuje warunki umów ze studiami produkcyjnymi, zgodnie ze źródłami branżowymi zbliżonymi do dyskusji. Według tych samych osób Discovery poinformowało kompozytorów i muzyków, że będzie wymagać od kompozytorów i muzyków podpisania umów licencyjnych podobnych do tych, z których korzysta Scripps Networks Interactive, które firma nabyła w zeszłym roku.

W pisemnym oświadczeniu Nathaniel Brown z Discovery powiedział: „Nasze 8000 godzin oryginalnych programów rocznie ma ogromną wartość ekonomiczną dla społeczności muzycznej. Wynagradzamy niezliczonych kompozytorów i muzyków za ich cenny wkład i nadal będziemy to robić”.

Według kompozytorów Facebook również agresywnie naciskał na wykupy z kompozytorami swojej platformy „Facebook Watch”. Jeden z kompozytorów mówi, że jego prawnik przez wiele tygodni plątał się z zespołem Facebooka w sprawie wykupu, zanim ostatecznie osiągnęli porozumienie. Kompozytor zachował swoje standardowe prawa.

Według kompozytorów i prawników ESPN od dawna wykupuje prawa autorskie kompozytorów, nie płacąc żadnych tantiem. Ale te wykupy są uważane za mniejszy problem, ponieważ sieć sportów kablowych należąca do Walt Disney Company wykorzystuje głównie muzykę z biblioteki i zazwyczaj nie ma powtórek.

W Stanach Zjednoczonych kompozytorzy mogą prześledzić swoje prawa do tantiem od 1914 roku, kiedy kompozytor Victor Hebert pozwał restaurację na Manhattanie po wysłuchaniu piosenki ze swojej operetki komiksowej, Kochani , występował tam z orkiestrą. Właściciele knajpki argumentowali, że klienci byli tam dla jedzenia, a nie dla muzyki Heberta, ale Sąd Najwyższy USA orzekł na korzyść kompozytora.

Mniej więcej w tym samym czasie Hebert i jego współpracownicy założyli ASCAP, pierwszą amerykańską organizację chroniącą prawa kompozytorów i autorów piosenek. Od tego czasu autorzy tekstów i kompozytorzy otrzymywali tantiemy lub opłaty za publiczne występy za komercyjne wykorzystanie utworu lub partytury chronionej prawem autorskim.

W telewizji i transmisji strumieniowej tantiemy twórców są oparte na kilku parametrach, w tym na długości utworu i częstotliwości nadawania lub transmisji strumieniowej programu zawierającego utwór. Studia śledzą kompozycje w połączeniu z systemami innych firm i PRO. Kompozytorzy otrzymują następnie szczegółowe zestawienia, które pokazują, jak często emitowany był odcinek prezentujący ich twórczość.

Ale podczas gdy Amazon i Hulu samodzielnie zgłaszają, ile razy program jest transmitowany, Netflix tego nie robi. Z rzadkim wyjątkiem największych hitów, takich jak Pudełko dla ptaków I Irlandczyk , gdzie informacje o oglądalności są ujawniane mediom, prawnicy i agenci twierdzą, że Netflix informuje tylko o tym, że odcinek lub film był transmitowany raz, nawet jeśli był transmitowany przez miliony.

„Gdzie są wskaźniki?” mówi jeden z kompozytorów, który nie był zobowiązany do wykupu i czeka na opłatę licencyjną za film dokumentalny Netflix. „Jestem pewien, że fałszują dane”.

Brak przejrzystości usługi przesyłania strumieniowego, jeśli chodzi o liczby przesyłanych strumieniowo, może się zmienić w najbliższej przyszłości: Netflix powiedział, że dostarczy więcej danych o oglądalności swoich programów, a dyrektywa UE o prawach autorskich może zmusić go do pełnego zgłaszania swoich danych, jeśli firma chce robić interesy w Europie.

Jeśli chodzi o negocjowanie kontraktów zawierających klauzule wykupu, prawnik ds. rozrywki Joe Carlone mówi: „Nie ma ogólnej zasady” i dodaje, że zachęca klientów kompozytorów i autorów piosenek do rozważenia, czy ma sens przyjmowanie płatności z góry za ograniczony projekt, który może nie biegać dłużej niż jeden sezon. Dopóki transmisja strumieniowa nie osiągnęła masy krytycznej, miarą sukcesu serialu telewizyjnego były co najmniej cztery sezony po 22 odcinki, które miałyby życie pozagrobowe w konsorcjum lub w telewizji kablowej – co skutkowałoby latami płacenia tantiem dla kompozytora. Nie jest niczym niezwykłym, że Netflix i inne usługi przesyłania strumieniowego zamawiają limitowaną serię ośmiu lub więcej odcinków i anulują serię po pierwszym sezonie. W takim przypadku wykup mógł być mądrzejszym posunięciem finansowym, mówi Carlone, wyjaśniając: „Uwzględniamy obecną wartość pieniędzy, kiedy i jak długo [tantiemy za występy publiczne] napłyną”.

Ale inny długoletni prawnik muzyczny mówi, że zniechęca klientów do bezpośredniego licencjonowania ich muzyki firmie Netflix. Mówi, że brak wskaźników transmisji strumieniowej utrudnia ustalenie, jak ogólnie radzą sobie serie transmisji strumieniowych, co jest ważne przy ustalaniu uczciwej ceny wykupu, aby zrekompensować brak tantiem za zaplecze.

„Wszyscy rzucają numerami na tarczy do gry w rzutki” — mówi inny doświadczony prawnik zajmujący się muzyką.

Brytyjski kompozytor John Powell przyznaje, że szczególnie młodzi kompozytorzy stają przed trudną decyzją. „Jeśli oddasz [swoje prawa], dostaniesz trochę pieniędzy z góry”, mówi. „Ale jeśli jest to wielki hit, zarabiasz 10 razy lub więcej. To hazard, który okazuje się bardzo trudny, gdy próbujesz ruszyć z miejsca swoją karierą”.

Aby zarządzać zwiększonymi inwestycjami w oryginalne treści i ekspansją na całym świecie, Netflix rozbudowuje swój zespół prawny i biznesowy ds. muzyki na całym świecie, tworząc centra w Londynie, Amsterdamie i São Paulo w Brazylii. W zeszłym roku Netflix zatrudnił Amy Dunning, byłą szefową muzyki w Lionsgate, a usługa przesyłania strumieniowego przyciągnęła weteranów licencjonowania muzyki z Disney, Sony i Warner Bros.

Chce również obniżyć koszty i zapewnić przewidywalne strumienie wydatków, mówią eksperci branżowi, a zmniejszenie opłat za licencjonowanie muzyki jest jednym ze sposobów na to. Wejście Disneya i Apple'a do branży transmisji strumieniowej tylko wzmocniło obawy, że umowy wykupu „staną się normalne w innych usługach transmisji strumieniowej – to jak wirus, który się rozprzestrzenia”, mówi Beckerman.

powiązane historie

  Kompozytorzy telewizyjni i filmowi twierdzą, że Netflix i inne usługi przesyłania strumieniowego nalegają na wykupienie ich praw do muzyki Powiązana historia

Netflix zdobywa pierwsze nominacje do Złotego Globu dla najlepszego filmu za „Irlandczyka”, „Historię małżeńską”, „Dwóch papieży” i „Dolemite”

Często zadawane pytania

  • Q: Z jakimi problemami borykają się twórcy programów telewizyjnych i filmowych w przypadku usług przesyłania strumieniowego, takich jak Netflix?
  • A: Kompozytorzy telewizyjni i filmowi borykają się z problemem usług przesyłania strumieniowego, takich jak Netflix, nalegających na wykupienie ich praw do muzyki.

Napisz Do Nas

Jeśli Szukasz Dobrego Śmiechu Lub Chcesz Zanurzyć Się W Świecie Historii Kina, Jest To Miejsce Dla Ciebie

Kontakt Z Nami